247190406_852651318725992_6397418038048621620_n

Owsianka mocy na mleku infuzowanym suszem CBD

Owsianka to bardzo popularna, śniadaniowa propozycja. Robi się ją szybko, a wiadomo że rano nie zawsze mamy czas na kulinarne fantazje. Płatki owsiane to jeden z tych produktów spożywczych o niskim indeksie glikemicznym. Oznacza to, że energia pozyskana z takiego posiłku będzie uwalniana stopniowo, zapewniając nam uczucie sytości na cały początek dnia. Ponadto w tych maleńkich owsianych okruszkach kryje się solidna porcja błonnika, beta-glukanów, co czyni ją idealnym śniadaniem dla osób borykających się z problemem regulacji cukru we krwi. Kolejną jej zaletą jest spora zawartość żelaza. W 100 g płatków owsianych jest praktycznie dwa razy więcej żelaza niż w 100 g wołowiny, co może być istotną informacją dla osób, które wolą aby krówki jednak biegały na wolności i cieszyły się życiem. Zabierzemy im tylko trochę mleka do tego przepisu. Oczywiście jeżeli ktoś nie ma ochoty przyczyniać się i do tego procederu, nie ma żadnych przeciwskazań do skorzystania z szerokiego wyboru mlek roślinnych. Należy pamiętać, aby wybrać te z jak największą zawartością tłuszczu, np. mleko sojowe.

Owsiankę z tego przepisu przyrządzam na mleku infuzowanym suszem konopnym. Infuzja polega na połączeniu suszu konopnego z nośnikiem, który będzie chętnie „wyciągał” kannabinoidy z materiału roślinnego. Najlepszymi do tego celu są alkohol oraz tłuszcz, ale biorąc pod uwagę że mamy naszą owsiankę zjeść na śniadanie, nikt nie będzie gotował pijanych płatków ;). Nasz wybór pada na mleko, które z chemicznego punktu widzenia jest z grubsza emulsją wodno-tłuszczową. Aby nasza „ekstrakcja” była jak najbardziej wydajna polecam użycie mleka o jak największej zawartości tłuszczu. Jeśli macie dostęp do takiego prosto od wspomnianych krów – śmiało!

Takie mleko infuzowane kannabinoidami możecie przygotować sobie odpowiednio wcześniej i przechowywać w lodówce, dodając do posiłków. Z mojego doświadczenia wynika, że (w przypadku mleka UHT) maksymalnie do 10 dni. Aby kannabinoidy w mleku występowały w postaci form aktywnych, susz użyty do infuzji musi być zdekarboksylowany.

DEKARBOKSYLACJA, co to takiego?

Zauważyłam, że nawet w światku konopnym słowo to budzi pewną dozę grozy, nie mówiąc już o statystycznym Kowalskim ;). Postaram się przybliżyć Wam naturę i sens tego procesu najprościej i najmniej boleśnie jak tylko potrafię.

Otóż kannabinoidy w wersji pierwotnej, to jest w roślinie (obojętnie czy takiej „żywej” rosnącej na polu, bądź w szafie, czy wysuszonej do postaci suszu konopnego), pozostają w tzw. formie kwasowej – „acid form”. Stąd nazwy takie jak CBDA, THCA, CBGA etc. Kannabinoidy w takiej postaci występują we wszystkich suszach. Susz CBD zawiera de facto CBDA, a medyczna marihuana to głównie THCA. Nie wiem czy kiedykolwiek zwróciliście uwagę na fakt, że wzór sumaryczny głównych kannabinoidów jest identyczny.

CBDA, THCA, CBGA mają ten sam wzór sumaryczny i jest to – C22H30O4, różnią się jedynie sposobem rozmieszczenia tych wszystkich atomów w cząsteczce. A teraz szybki rzut oka na wzór sumaryczny CBD, THC, CBG – C21H30O2. Łapiecie intrygę? C22H30O4 – C21H30O2 = CO2

I to jest właśnie w ujęciu chemicznym ta słynna dekarboksylacja, odłączenie się grupy CO2 od cząsteczki kwasowej formy kannabinoidu. Kiedy się to dzieje? Podczas palenia, waporyzacji, gotowania w wolnowarze, podgrzewania suszu w piekarniku, czy nawet w mikrofalówce. Gdybym miała wytłumaczyć ten proces mojemu trzyletniemu synkowi, powiedziałabym że formy kwasowe muszą zwyczajnie „puścić bąka”, aby doszło do ich aktywacji.

Najpopularniejszą z metod jest podgrzewanie suszu w piekarniku. Czas i temperatura uzależnione są jednak od wielu czynników (model piekarnika, wilgotność suszu etc.). Widełki są dość szerokie: czas 30-120 minut, temperatura 100-140 st.C, a więc robienie tego samemu jest przedsięwzięciem z kategorii „na przypał”. O efektywności tego procesu powiedzą nam dodatkowo następujące cyferki. Wróćmy na chwilkę do naszych wzorów sumarycznych i ich mas molowych:

CBDA – C22H30O4 – 358,48

CBD – C21H30O2 – 314,47

CBD/CBDA = 314,47/358,48 = 0,877

(pssst. to jest ten magiczny współczynnik we wzorach na obliczanie sumy kannabinoidów, o którym wiele osób słyszało, ale nikt nie ma pojęcia skąd się wziął; właśnie stąd, nie dziękujcie).

Co te obliczenia oznaczają w praktyce i po co właściwie to piszę? Otóż nawet w przypadku idealnie przeprowadzonej dekarboksylacji maksymalny procent konwersji CBDA do CBD to właśnie 87,7%. Innymi słowy w CBDA znajduje się 87,7% CBD, reszta to … gaz. Jeśli uwzględnimy pozostałe czynniki takie jak straty przy procesie, zbyt długi czas dekarboksylacji, za wysoka temperatura, w efekcie % konwersji może wynieść nawet 50%. Zatem startując nawet z najlepszego surowca, w warunkach domowych straty są nieuniknione. Ja wolę nie ryzykować i do moich kulinarnych infuzji kupuję produkt zdekarboksylowany przez profesjonalistów, o taki:

Nie martwiąc się o straty, mogę przejść do sedna dzisiejszego przepisu, bo my tu gadu gadu o dekarboksylacji, a owsianka czeka!

Składniki:

Mleko infuzowane:

– 25 g suszu KONOPIE DEKARBOKSYLOWANE z Kombinatu Konopnego

– 1000 g mleka UHT 3,2% tłuszczu

Owsianka:

– ½ szklanki płatków owsianych BIO

– 1,5 szklanki mleka konopnego

– ulubione dodatki: miód, wiórki kokosowe, czarny sezam, figi

Wykonanie:

Mleko infuzowane:

Do rondelka odważamy odpowiednią ilość suszu. Pamiętajcie o proporcjach, im więcej suszu tym więcej kannabinoidów, ale bardziej „wytrwany” smak. Zaproponowane przeze mnie ilości wydają mi się optymalne dla uzyskania odpowiedniego stężenia w produkcie końcowym, bez pogarszania jego walorów smakowych. Całość doprowadzamy do wrzenia, po osiągnięciu tej fazy, zmniejszamy temperaturę do minimum i tak trzymamy w cieple przez ok. ½ godziny. Po ostygnięciu całość mieszaniny przelewamy przez sito/durszlak wyłożone gazą/tetrą/chustą serowarską, bądź jakimkolwiek kawałkiem tkaniny który pozwoli oddzielić nam drobinki suszu od mleka. Gotowe, pięknie seledynowe, infuzowane mleko konopne.

Owsianka:

Odpowiednią porcję ulubionych płatków wsypujemy do garnka. Zalewamy je zimną wodą, po czym odcedzamy, w ten sposób przepłukujemy płatki i pozbywamy się charakterystycznej goryczki. Następnie zalewamy infuzowanym mlekiem i zagotowujemy. Po zagotowaniu zmniejszamy temperaturę, mieszamy i gotujemy na małym ogniu do miękkości płatków, zazwyczaj ok. 10 min. Całość dekorujemy ulubionymi dodatkami. Nasza owsianka nie jest dodatkowo słodzona, więc nie żałujcie sobie miodu, syropu z agawy, czy innego „slodzika” w płynie. Smacznego!

Dawkowanie:

Wg certyfikatu na stronie producenta (link), susz użyty do sporządzenia infuzji mlecznej ma dokładnie 2,32% CBD. Infuzję mleczną sporządzono w proporcjach 25 g suszu: 1000 g mleka, czyli 1:40, W idealnym świecie w naszym mleku powinno być zatem 40 razy mniej CBD niż w wyjściowym suszu, czyli jakieś 0,05% CBD. Wiadomo, że proces infuzji nie zachodzi ze 100% efektywnością, trzeba liczyć się ze stratami, a żeby wiedzieć dokładnie z iloma miligramami będziemy mieć do czynienia, próbkę mleka … zbadałam w laboratorium. Powstała w ten sposób infuzja ma dokładnie 0,04% CBD. Do sporządzenia owsianki użyliśmy 375 ml mleka, średnia gęstość mleka to 1,03 g/ml. To teraz sprawdźmy jak to się przekłada na dawkę kannabinoidów w naszym brzuszku.

KROK 1 – obliczamy masę infuzji mlecznej

375 ml · 1,03 g/ml = 386 g

KROK 2 – obliczamy zawartość CBD w infuzji mlecznej

0,04% · 386 g = 154,4 mg CBD

W całej naszej owsiance znajduje się zatem ok 155 mg CBD. Z większości znanych mi danych literaturowych wynika, że w przypadku legalnych odmian konopi, stosunek kannabidiolu (CBD) do tetrahydrokannabinolu (THC) ma się jak 1:30, co w praktyce oznacza, że tego drugiego w naszej owsiance mocy będzie 30-razy mniej. Wnioski należy wysnuć sobie samemu, ja pozostawiam Was z tą wiedzą.

Przepis ten jest jedynie eksperymentem, nie ma na celu konopnej agitacji ;). Nie róbcie tego w domu!

Sprawdź także pozostałe wpisy:

miligramy.pl © 2021

Strona korzysta z ciach. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Jeśli chcesz więcej informacji na ten temat, zapoznaj się z naszą polityką prywatności